Pieknie Mamed rozjechal Santiago. On zawsze rozbraja mnie tym, wychodzi do tej swojej ludowej muzyki, smieja sie z niego jak na poczatku w Polsce, zaczyna sie walka i jest szok. Niesamowicie sprawny i dobry technicznie jest, wali z kazdej plaszczyzny i ma serce do tego. Pamietam jak go zobaczylem po raz pierwszy w Poznaniu. Wygral po paru sekundach przez KO. Jest kompletnie nieprzewidywalny, pieknie. No i komentatorzy…to jest sport;)
Smiesznie wyglada taki calkiem madrze opracowany trening. Vitor Belfort ogolnie jest mega zawodnikiem, kiedys mu kibicowalem. Jeden z lepszych uderzaczy z Brazylii i do tego walczy w odwrotnej pozycji. Mega dobre rece, parter to oni maja we krwi. No ale porwali mu siostre zaczal pic, cpac i echo. Z zyciem nie wygrasz…