National Geographic’s International Photography Contest 2009, same ciosy, tutaj.
Dwie stodoły zawaliły się w Łosiowie.
Rozbój w Prudniku. Pijana 18-latka zabrała słuchawki 13-letniemu chłopcu.
W Krapkowicach chcą robić paliwo ze słomy.
Nad parafią w Winowie czuwa błogosławiony ksiądz Liguda.
Na wyspach impreza widze, obczaj.
“Niestety ostatnia runda Mistrzostw Ameryki nie była szczęśliwa dla Nowokoronowanego Mistrza Ameryki. Tadeusz wszedł do finału po rewelacyjnej jeździe w kwalifikackach. Start w finale wyglądał bardzo dobrze, Tadeusz po startcie był na trzeciej pozycji, w jednym z pierwszych zakrętów, podaczas gdy Tadeusz przebijał się na drugie miejsce, Ricky Ditrich z pełną prędkością wjechał w kolano mistrza - poważnie naciągając mu wiązadła w kolanie. Mimo bólu Tadeusz z ostatniego miejsca zaczał gonić rywali i zakończył finał na 5-tym miejscu zjeżdzając z toru prosto do ambulansu. Po badaniu w ambulansie werdykt - naciągnięte wiązadła, na całe szczęście kości w całości - usztywniamy kolano + zakaz chodzenia.”
Dobra pogoda mimo chmur dzis, dobra na tyle zebym chodzil po miescie i spiewal “Dobry Wroclawiu” i to moglby byc spoko dzien gdyby nie turbo pajac, ktorego spotkalem. Musialem pogadac z typem wyjscia nie bylo, a udalo mi sie go rozkminic jak tylko go zobaczylem, ze debil. No i sie nie pomylilem tym razem, chlop mowil szeptem, ze niby taka maniera, uzywal na wszystko angielskich nazw typu branding, blogging, meeting koniecznie z ing na koncu, az mialem zapytac o petting. Wygladal i zachowywal sie tak, ze na jego miejscu mega bym sie ubezpieczyl i kasowal odszkodowania za pobicia. Stawiam dyche, ze w podstawowce stal w kacie, a wszyscy kopali go po dupie lub cos w tym stylu. Oczywiscie nie przeszedlem testu i bylem dla niego prawie tak zlosliwy jak Sokol, co poradze.
Moja nowa znajoma internetowa Theresa Ortolani podeslala mi pdf’a z ich najnowsza produkcja Endurance: Down & Dirty Off-Road Racing photo book. Byla wersja skrocona na stronie. Foty sa serio dobre i ogolnie pomysl calkiem spoko. Nie moge ich dac w wiekszej rozdzialce, a szkoda bo wygladaja duzo lepiej. Namawiam ich zeby dodali Tadka Blazusiaka skoro Bartek Oblucki jest w tej ksiazce, a w przyszlosci Kampika mam nadzieje. Moze dostane wersje drukowana, bylaby zajawa. Musza mi ja wyslac poczta bo na imprezie, na ktora mnie zaprosili nie bede, jest w New York, a to chyba gdzies na slasku wiec nie chce mi sie tam jechac. Jakby ktos chcial sie wybrac albo dowiedziec wiecej to niech wbija tutaj www.theresaortolani.com albo pisze maila. Ponizej troche fot zeby bylo milo.
P.S. Szalone zycie w internecie!





All images copyright 2009, Theresa Ortolani
Zwierzaki sa lepsze od aut bo mozna do nich gadac, w sumie z autem tez mozna ale jakiegos tak glupiej. Ostatnio sobie uswiadomilem, ze przez pare lat “mialem” kota i jego obecnosc dosc dobrze usprawiedliwiala gadanie do siebie. Jak sie mowi do samego siebie to troche glupio, a do kota to juz relax. Myslalem nad rozmowa z roztoczami, ktorych nie lubie ale mam wystarczajaco dosc zlosliwosci Sokola wiec zamilkne na wieki.
Moto the movie mega spoko, ogladam w kolko i morda mi sie cieszy. Dupe urwal mi Jessy Nelson, maga dziecko jeszcze i nie ma kciuka. Jak uwazales na biologi to wiesz ze to przeciwstawny palec umozliwiajacy chwyt. Malolat zaklada sobie taka smieszna proteze wskakuje na CFR’a i meeega daje rade, totalna radocha z jazdy. Mam do filmu jedno zastrzezenie, kilka razy pokazywali Blazusiaka bo trudno pokazac jakis wazny wyscig nie pokazujac Tadka skoro zazwyczaj jedzie pierwszy ale nie powiedzieli o nim ani slowa. Mowili o drugim lub trzecim zawodniku bo byl z USA, a o typie z Polski, ktory jedzie pierwszy nie. Musze im to wybaczyc bo co zrobisz? Nic nie zrobisz. Bo co zrobisz?
Wczoraj okolo 2:00 w nocy dowiedzialem sie, ze Kampik rusza z wyprawa na Magadan na motorze oczywiscie. Wystarczy sprawdzic gdzie lezy Magadan zeby zrozumiec jakim czubkiem jest sympatyczny Kampik. Postaram sie dowiedziec wiecej na ten temat i bankowo napisze bo jaram sie jak sam skurwysyn. Kazdy kto zna Kampika wie, ze to czysta zajawka zero lansu. Tak wiec chyba zamiast jarac sie Blazusiakiem czy tam Birchem zaloze Kampik fun club czy cos.